Artykuły prasowe




W tym dziale znajdują się (w chronologicznej kolejności) artykuły autorstwa Lidii Szarek (w wersji polskojęzycznej) i Howarda Choy (w wersji anglojęzycznej) oraz wywiady z Howardem Choy i Lidią Szarek i artykuły pisane przez dziennikarzy czasopism tradycyjnych i elektronicznych na temat Feng Shui i wydarzeń związanych z działalnością Collegium Feng Shui Człowiek-Przestrzeń-Czas(R) i Feng Shui - Psychologia Przestrzeni(R).

Kontynuujemy rozpoczętą w numerze 5-6'02 Harmonii prezentację wywiadu z Howardem Choy'em, konsultantem i mistrzem feng shui, wieloletnim nauczycielem tej sztuki, uznanym architektem, dyrektorem The Feng Shui College of Sydney i Sydney Tai Chi & Qigong Centre, przeprowadzonego w imieniu Czytelników Harmonii przez Lidię Szarek, konsultantkę feng shui, osobistą uczennicę mistrza Choy'a, prowadzącą w Krakowie Collegium Feng Shui - Człowiek Przestrzeń Czas(r).

Oto ciąg dalszy zanotowanej rozmowy:

LS: Człowiek jako jeden z elementów środowiska znajduje się pod jego ciągłym wpływem. Co zatem należy robić, jak wykorzystać otoczenie, by pracowało dla nas, by nas wspomagało?

HC: W feng shui mówimy o przestrzeni, czasie, orientacji i ludzkim działaniu, a więc by wykorzystać energię najpierw należy zająć się przestrzenią, przyjrzeć się jej fizycznej konfiguracji, następnie zajmujemy się orientacją w rozumieniu relacji przestrzeni do środowiska. Jak wnętrze ma się do zewnętrza domu, jak dom jest zorientowany w stosunku do słońca, wiatru, widoku, jego relacji z domem sąsiada, drogą, z całym otoczeniem. Są to elementy fizyczne, nazywane ziemskimi, które dotyczą przestrzeni i orientacji. Następnie patrzymy na czynnik czasu - cyklu czasu - wykorzystując obliczenia. Tak więc mamy orientację w przestrzeni i czasie. Teraz, na końcu bierzemy pod uwagę ludzkie działania, ponieważ ludzkie działanie jest bardzo ważne - można być zwróconym we właściwym kierunku, być w dobrym otoczeniu i w dobrym okresie czasu, ale jeśli podejmowane działania są niewłaściwe, jeśli nie wykorzystuje się szans jakie daje dobry, pomyślny czas, wtedy nie wykorzysta się sprzyjających okoliczności i nie osiągnie tego, co może być osiągnięte. Tak więc problem w feng shui polega na tym, że możemy doradzić w zakresie formy i czasu, cyklu czasu, podać wskazówki, ale nie możemy nikogo zmusić do robienia określonych rzeczy. Możemy jedynie doradzać i sugerować co należy robić, ale na końcu i tak zawsze musi nastąpić ludzkie działanie i to dopiero ono sprawia, że wszystkie zalecenia zaczynają działać. Bez działania człowieka wszystko to pozostaje jedynie teorią.

LS: Jak możemy wykorzystać sztukę feng shui by żyć lepiej, by rozwijać swą osobowość?

HC: Feng Shui mówi o równowadze, równowadze pomiędzy yin i yang. Ponieważ wszystko posiada energię Chi - nasze środowisko posiada Chi, my mamy Chi, meble mają Chi, kolory mają Chi - wszystko posiada Chi i ponieważ jesteśmy w łańcuchu wzajemnych zależności, więc energia cały czas znajduje się w stanie ruchu, przepływu, zmian. Więc gdy brakuje równowagi, my lub nasze środowisko mamy kłopoty - gdy równowaga yin i yang jest zaburzona. A więc to, o co chodzi w robieniu feng shui, to dążenie do dopasowania elementów naszego środowiska dla zapewnienia równowagi. Gdy w otoczeniu jest równowaga, otoczenie nie wymaga od nas wkładu energii, nie musimy systemowi dostarczać swojej energii, by utrzymać jego funkcjonowanie. Dzięki temu możemy spożytkować więcej swej energii by żyć kreatywnie, rozwijać się, tworzyć. Z drugiej strony, gdy jesteśmy w równowadze, czyli mówiąc inaczej gdy jesteśmy zdrowi, zgrani mentalnie i fizycznie, mamy więcej energii aby radzić sobie ze środowiskiem, które nie jest w stanie równowagi. To jest spojrzenie z dwóch stron. Optymalną, najlepszą sytuacją jest sytuacja, gdy zarówno my jak i nasze otoczenie jesteśmy w równowadze. Taka sytuacja oznacza, że nasze wzajemne oddziaływanie, współdziałanie nas samych i środowiska będzie wymagało włożenia najmniejszej ilości energii. A to z kolei oznacza, że możemy przeżywać nasze życie pełniej. Więc jeśli pytamy, jak wykorzystać feng shui, by pomogło nam prowadzić lepsze życie, to odpowiedź brzmi, że powinniśmy zapewnić sobie równowagę energii feng shui, czyli swego otoczenia.

A żeby taki stan uzyskać, należy zrozumieć ideę komponentów yin i yang danej sytuacji. Dlatego Chińczycy mówią "mieć niebo i ziemię - energię yin i yang złączone, stanowiące całość z człowiekiem".

LS: Kultury wschodu - Chiny, Indie, Japonia - wykształciły bardzo bogate systemy rozwoju osobowości, które jednak są bardzo dalekie (choćby ze względów kulturowych) mentalności zachodniej. Czy jako ludzie zachodu możemy korzystać z tych źródeł, a jeśli tak, to jak to robić, by uniknąć ślepego kalkowania?

HC: Aby uniknąć ślepego, powierzchownego kopiowania wschodniej filozofii lub koncepcji należy tak naprawdę stać się człowiekiem Wschodu. I nie mam na myśli rozumienia powierzchownego, chodzi mi o staranie się nabycia sposobu rozumowania człowieka Wschodu, w sensie patrzenia na świat z jego perspektywy. Wszyscy - zarówno ludzie wschodu jak i zachodu obserwujemy rzeczywistość, obserwujemy tą samą rzeczywistość. Ale ponieważ patrzymy z innej perspektywy, dostrzegamy inne aspekty tej samej rzeczywistości. Na zachodzie nasz tryb myślenia ma tendencje do przebiegu liniowego w tym sensie, że zawsze poszukujemy przyczyny i skutku, oczekujemy, że zawsze będzie czarno-biała odpowiedź, jasne, jednoznaczne rozwiązanie. Mamy skłonności do bycia bardzo racjonalnym i wierzymy, że prawdziwe jest tylko to, czego możemy dotknąć, skosztować, zmierzyć lub doświadczyć naszymi pięcioma zmysłami. Natomiast Chińczycy uważają że mogą istnieć rzeczy, których nie da się zmierzyć, że mogą istnieć rzeczy, których nie da się do końca zrozumieć, doświadczyć za pomocą fizycznych receptorów, niemniej jednak rzeczy te istnieją.

Tak więc należy zaakceptować fakt, że istnieją rzeczy będące niewidzialnym komponentem rzeczywistości. Jako ludzie Wschodu patrzymy na rzeczywistość nie tyle liniowo, ile z punktu widzenia występujących współzależności. Bierzemy pod uwagę to, że wszystko występuje we wzajemnych relacjach, powiązaniach z innymi rzeczami. Więc zamiast poszukiwać odpowiedzi, co jest poprawne, prawidłowe, a co jest nieprawidłowe, mówimy co jest stosowne, odpowiednie, a co jest nieodpowiednie. I to jest relatywny składnik naszego sposobu myślenia - on zastępuje w myśleniu wschodnim liniowość. Tak więc żeby naprawdę zrozumieć Wschodnią kulturę należy "przemieścić" swój punkt widzenia - sposób postrzegania świata. Innymi słowy należy zacząć patrzeć na świat poprzez Wschodnie paradygmaty.

Gdy już raz się to zrozumie, zaakceptuje i zacznie stosować, wtedy naprawdę staje się Człowiekiem Wschodu w pełnym tego słowa znaczeniu. Ale nie oznacza to, że należy się pozbyć lub zaprzeczać swemu Zachodniemu dziedzictwu. Osobiście, z własnego doświadczenia uważam, że najlepiej jest operować obydwoma podejściami, co oznacza bycie racjonalnym i intuicyjnym w tym samym czasie. Uważam, że sztuczka polega tu na tym, żeby nie poszukiwać absolutnych odpowiedzi, ale szukać odpowiedzi stosownych dla danej, określonej sytuacji. Niektóre sytuacje wymagają Zachodniego modelu myślenia, w niektórych sytuacjach lepiej sprawdza się model Wschodni. Uważam, że jesteśmy wystarczająco elastyczni i mamy wystarczające zdolności, by przechodzić od jednego do drugiego modelu bez zagubienia drogi, jeśli tylko dokładnie rozumiemy te dwie koncepcje i rozumiemy, na czym polegają różnice między nimi. A czasem nawet można łączyć te koncepcje. Można być racjonalnym i intuicyjnym, subiektywnym i obiektywnym w tym samym czasie. Panuje pogląd, że jeśli jest się obiektywnym, to nie da się być subiektywnym i odwrotnie. Chińczycy natomiast mówią: tak, można być subiektywnym i obiektywnym w tym samym czasie, zależnie od relatywizmu sytuacji. Można być w 60% subiektywnym i w 40% obiektywnym w danej sytuacji lub w 70% obiektywnym i w 30% subiektywnym w innej sytuacji, itd. Czyli innymi słowy powinniśmy starać się łączyć to, co najlepsze na Wschodzie z tym, co najlepsze na Zachodzie i wykorzystywać to w odpowiednich proporcjach, we właściwy sposób, stosownie do danej sytuacji.

Część 3 wywiadu zaprezentowana zostanie w następnym numerze Harmonii. Pierwszą część wywiadu oraz artykuł prezentujący sylwetkę Howarda Choy'a można uzyskać zamawiając numery 2/02 oraz 3-4/02 Harmonii w Redakcji lub znaleźć (w formie tekstowej) na stronach www.fengshui.biz.pl. Zapraszamy do lektury!

We wrześniu br., w dniach 27 IX - 01 X mistrz Howard Choy będzie prowadził kolejne zajęcia dla profesjonalistów, konsultantów feng shui w Collegium Feng Shui - Człowiek Przestrzeń Czas(r) w Krakowie.

Lidia Szarek (c) 2002 Feng Shui - Psychologia Przestrzeni(r) Collegium Feng Shui - Człowiek Przestrzeń Czas(r)


Data zamieszczeniaAutorTytuł i omawiany tematCzasopismo
11.2002Lidia SzarekWywiad z Howardem Choy cz 3Harmonia
09.2002Lidia SzarekWywiad z Howardem Choy cz 2Harmonia
07.2002Lidia SzarekWywiad z Howardem Choy cz 1Harmonia
07.2002Lidia SzarekSzukając RównowagiSamuraj
06.2002Jaromir ŚniegowskiHoward Choy Mistrz Stylu Życia
05.2002Lidia SzarekFeng Shui - nauka i sztuka Harmonia
24.04.2002Ewa PiłatWszystko jest energią - Wywiad z Lidią SzarekDziennik Polski
17.04.2002Ewa PiłatMiejsce na pracę i sen - Wywiad z Lidią SzarekDziennik Polski
10.04.2002Ewa PiłatNiech zagości dobra energia - Wywiad z Lidią SzarekDziennik Polski
03.04.2002Ewa PiłatPrzyjazna Przestrzeń - Wywiad z Lidią SzarekDziennik Polski
04.2002Lidia SzarekHarmonia otoczenia - jedna z dróg do równowagi qi ciałaŚwiat Nei Jia
04.2002Konrad DynarowiczMistrz Howard Choy w KrakowieŚwiat Nei Jia
04.2002Konrad DynarowiczMistrz Howard Choy w KrakowieSamuraj
20.03.2002Ewa PiłatDobre miejsce na ziemi - Wywiad z Lidią SzarekDziennik Polski
13.03.2002Ewa PiłatNic wspólnego z magią - Wywiad z Howardem ChoyDziennik Polski
09.03.2002Katarzyna KietaZnawca ruchu i przestrzeniGazeta Krakowska
06.2001Konrad DynarowiczCo ma wspólnego chińska geomancja z ćwiczeniami QigongŚwiat Nei Jia

Zobacz także: Archiwum not prasowych


(C) Lidia Szarek 2000-2010. Wszelkie prawa zastrzeżone